Monday, October 11, 2010

Wyczesywanie

5 comments:

  1. No, jeśli kot nie ma swojego grzebienia, to jakoś trzeba sobie radzić.

    ReplyDelete
  2. ciekawe rysunki. poprawiają humor :)

    ReplyDelete
  3. Znam powiedzenie: każdy ma swego gryzia, co go mole. Ale tytuł Twojego bloga też mi się bardzo podoba.
    Koty cudne. Ja swoje sierściuchy wyczesuję szczotką z takimi powyginanymi kolcami albo gumową łapką zakładaną na moją łapkę, z wypustkami naśladującymi duży jęzor. Ta ostatnia sprawdza sie bardziej na mokro. Koniecznie spraw kotom, wtedy wszyscy będą zadowoleni. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  4. C\yżby Joli zbrzydło rysowanie? Zaglądam, zaglądam a tu nic nowego... Smutno...

    ReplyDelete
  5. A moja druga połowa burzy się, kiedy JEGO obcinaczką obcinam KOTU pazury. Phi!

    ReplyDelete